Zdobywaj praktyczną wiedzę


Zapisz się, aby uzyskiwać darmowe informacje o nowych wpisach
oraz unikalne opracowania na temat umowy agencyjnej

Dystrybucja ubezpieczeń w postaci tzw. przedłużonych gwarancji

Fot. Sebastian Krauze

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się obszerny artykuł pt. Handlowiec może być pełnomocnikiem swojego ubezpieczyciela (dostęp płatny), autorstwa aplikanta radcowskiego Krzysztofa Banaszka, prawnika z międzynarodowej kancelarii Noerr.

Artykuł dotyczy aspektów prawnych dystrybucji tzw. przedłużonych gwarancji. Chodzi tu w istocie o produkt ubezpieczeniowy, którego podstawą jest umowa ubezpieczenia zawierana między ubezpieczycielem (zakładem ubezpieczeń) a nabywcą towaru (np. samochodu, sprzętu RTV czy AGD). W umowie tej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się pokryć koszt napraw zakupionego towaru lub koszt wymiany towaru na nowy (np. w przypadku szkody całkowitej) – po upływie okresu standardowej gwarancji udzielanej przez producenta, importera czy sprzedawcę.

Często jest tak, że umowę ubezpieczenia dotyczącą „przedłużenia gwarancji” klient zawiera bezpośrednio u sprzedawcy zakupywanego sprzętu (np. w sklepie AGD) – taki produkt oferuje np. Mix Electronics S.A.

Skoro umowa ubezpieczenia jest zawierana przy udziale sprzedawcy sprzętu, to pojawia się pytanie o zgodność takiej praktyki z przepisami o pośrednictwie ubezpieczeniowym (ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, Dz. U. Nr 124, poz. 1154 ze zm.).

Kwestia ta jest – obok innych – przedmiotem artykułu K. Banaszka.

Autor stawia następujące pytanie: czy w przypadku sprzedawcy sprzętu, będącego pośrednikiem ubezpieczyciela, mamy do czynienia z agentem ubezpieczeniowym w rozumieniu przepisów o pośrednictwie ubezpieczeniowym, czy też z pełnomocnikiem ubezpieczyciela?

Autor słusznie zwraca uwagę, że Czytaj dalej –>

LawBlog.pl – nowe internetowe czasopismo prawnicze

Kilka dni temu ruszyło nowe internetowe czasopismo prawnicze: „LawBlog.pl | Forum prawa handlowego”.

Czasopismo, zarejestrowane w sądowym rejestrze dzienników i czasopism, zostało stworzone przez pracowników Katedry Prawa Handlowego KUL. Redaktorem naczelnym jest dr hab. Andrzej Herbet, prof. KUL – kierownik tejże Katedry. Ja zaś z wielką przyjemnością przyjąłem obowiązki Sekretarza Redakcji :) .

Wszystkich zainteresowanych problematyką prawa handlowego i cywilnego serdecznie zapraszam do lektury, a także do nieodpłatnej subskrypcji czasopisma - wystarczy kilka kliknięć…

 

Czy agent musi płacić dającemu zlecenie za wizytówki, druki reklamowe, szkolenia czy specjalistyczne oprogramowanie?

Niemiecki Federalny Sąd Najwyższy (Bundesgerichtshof, BGH), w sprawie VIII ZR 10/10, wydał kolejny ciekawy wyrok dotyczący interpretacji przepisów o umowie agencyjnej. Chodziło konkretnie o przepis § 86a ust. 1 niemieckiego kodeksu handlowego (Handelsgesetzbuch, HGB). Stanowi on, że dający zlecenie jest obowiązany udostępniać przedstawicielowi handlowemu dokumenty niezbędne do wykonywania jego działalności, takie jak wzory, szkice, cenniki, druki reklamowe, czy warunki umów. Przyjmuje się trafnie, że tego rodzaju dokumenty dający zlecenie winien udostępniać nieodpłatnie (np. G. Löwisch, w: Ebenroth/Boujong/Joost/Strohn, Handelsgesetzbuch, 2. Aufl., 2007, § 86a Nb. 18).

Analogiczną regulację zawiera 7602 § 1 polskiego KC, zgodnie z którym dający zlecenie obowiązany jest przekazywać agentowi dokumenty potrzebne do prawidłowego wykonania umowy.

Obydwa przepisy stanowią implementację art. 4 ust. 2 lit. a) dyrektywy Rady 86/653/EWG z 18 grudnia 1986 r. w sprawie koordynacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do przedstawicieli handlowych działających na własny rachunek. Zgodnie z tym przepisem zleceniodawca musi dostarczać swojemu przedstawicielowi handlowemu niezbędne dokumenty dotyczące danych towarów.

Stan faktyczny, którego dotyczył wyrok BGH był mniej więcej taki: Czytaj dalej –>

„W zakresie działalności swego przedsiębiorstwa” – to znaczy jak?

W ostatnim poście pisałem o swoim artykule pt. Handlowy charakter umowy agencyjnej, w którym analizuję m.in. znaczenie zawartego w art. 758 § 1 Kodeksu cywilnego wymogu, aby agent zobowiązywał się „w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa”. W odniesieniu do tego zagadnienia narosło w polskiej literaturze wiele nieporozumień, które zresztą mają swoją genezę w wadliwym odczytaniu przepisów dyrektywy 86/653/EWG z 18 grudnia 1986 r. w sprawie koordynacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do przedstawicieli handlowych działających na własny rachunek (Dz. Urz. WE L 382 z 31.12.1986 r., s. 17-21; Dz. Urz. UE polskie wydanie specjalne z 2004 r., rozdz. 6, t. 1, s. 177-181). Piszę o tym szeroko we wspomniany artykule.

Niedawno otrzymałem maila od Pana Marcina z Opola, który zadał mi pytanie związane właśnie z handlowym charakterem umowy agencyjnej:

Trzeba przyznać, że treść zawarta na Państwa stronie internetowej jest jedną z bardziej przydatnych, jakie można znaleźć na portalach z Państwa branży. Ogromnie zaciekawiła mnie i pomogła znaleźć odpowiedź na nurtujące pytania treść zakładki Umowa Agencyjna a dalej: Pojęcie umowy agencyjnej. Dlatego, jeżeli udzielenie jeszcze jednej informacji nie oznaczałoby poniesienia dużego kosztu, albo w ogóle by się z nim nie wiązało, proszę o odpowiedź na pytanie, kiedy z związku z tym następuję obowiązek założenia działalności gospodarczej, skoro zwrotu

Przyjmujący zlecenie winien zobowiązać się „w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa”

nie należy tłumaczyć w ten sposób, że w chwili zawarcia umowy przyjmujący zlecenie winien prowadzić działalność gospodarczą lub że winien być wpisany do ewidencji działalności gospodarczej czy rejestru przedsiębiorców?

Czy może chodzi o termin otrzymania pierwszego wynagrodzenia na wykonane zlecenie?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Z poważaniem

Marcin G.

Należy tutaj odróżnić dwie kwestie: Czytaj dalej –>

„Handlowy charakter umowy agencyjnej” – nowy artykuł

W najnowszym numerze „Kwartalnika Prawa Prywatnego” (2011, z. 1), wydawanego przez Polską Akademię Umiejętności w Krakowie, ukazała się moja rozprawa pt. Handlowy charakter umowy agencyjnej.

Opracowanie koncentruje się na wyjaśnieniu związku między umową agencyjną a obrotem gospodarczym, wymaganym przez art. 758 § 1 Kodeksu cywilnego. Przepis ten wymaga bowiem, aby przyjmujący zlecenie (agent) zobowiązywał się „w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa”, zaś dającego zlecenie nazywa „przedsiębiorcą”.

Formułuję tezę, że wymóg, aby przyjmujący zlecenie agent zobowiązywał się „w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa” oznacza jedynie, że działalność agenta wykonywana na podstawie danej umowy agencyjnej musi posiadać cechy działalności gospodarczej. Agent nie musi natomiast Czytaj dalej –>

O przypadku zabezpieczenia umowy agencyjnej wekslem in blanco

Przeczytałem właśnie opublikowany miesiąc temu na blogu „Prawo i Turystyka” artykuł Weksel in blanco jako zabezpieczenie umowy agencyjnej – autorstwa Krzysztofa Wilka oraz Lecha Malinowskiego (twórcy bloga Remitent.pl). Artykuł zawiera uwagi na temat praktyki stosowania weksli in blanco przy zabezpieczeniu interesów organizatorów turystyki w ich relacjach z agentami turystycznymi oraz zawiera praktyczne wskazówki co do wystawiania takich weksli.

Wspominam o tym artykule dlatego, że jego lektura przypomniała mi pewną sprawę sprzed trzech lat związaną właśnie z realizacją weksla wystawionego na zabezpieczenie umowy agencyjnej.

Stan faktyczny był mniej więcej taki:

Została podpisana umowa o świadczenie usług odpowiadająca cechom umowy agencyjnej z art. 758 § 1 KC. Na agenta nałożono dodatkowy obowiązek świadczenia „usług transportowo-spedycyjnych” – miał dostarczać zamówione towary kontrahentom.

Jeszcze przed zawarciem umowy agencyjnej agent wystawił weksel własny in blanco, który został poręczony przez jego rodziców. Wystawieniu weksla towarzyszyło podpisanie (przez dającego zlecenie, wystawcę i poręczycieli) deklaracji wekslowej, w której wskazano, że weksel zabezpiecza „roszczenia z umowy o świadczenie usług spedycyjno-transportowych”.

Zapobiegliwość dającego zlecenie w zabezpieczaniu swoich interesów była uzasadniona – agent okazał się człowiekiem nieuczciwym. Z tego co pamiętam, podrabiał zamówienia na towary, a następnie odebrane od dającego zlecenie towary przywłaszczał. W sumie wyrządził dającemu zlecenie szkodę w wysokości ponad 100 tys. zł. Sprawa wyszła na jaw, agentem zajęła się prokuratura, zaś dający zlecenie wypełnił weksel i pozwał rodziców agenta.

Zetknąłem się z tą sprawą dopiero na etapie po zakończeniu postępowania przed sądem II instancji (sądem apelacyjnym). Na prośbę prawnika reprezentującego pozwanych rodziców agenta, którzy przegrali przed sądem apelacyjnym, przygotowałem wraz z żoną – Zefiryną Bartman, projekt skargi kasacyjnej.

W projekcie skargi zwróciliśmy uwagę m.in. na dwie kwestie. Czytaj dalej –>

„Podpisuję jako prokurent umowy w imieniu spółki. Czy jestem agentem?”

Fot. Jessica Spengler

Niedawno poznałem Panią Anitę.

Pani Anita pracuje w jednej z warszawskich spółek zajmującej się m.in. wynajmem długoterminowym samochodów. Pełni funkcję Dyrektora Departamentu Zarządzania Kontraktami. Do jej obowiązków należy m.in. podpisywanie w imieniu spółki umów najmu zawieranych z klientami spółki. W tym celu spółka udzieliła Pani Anicie prokury.

Umowy najmu podpisywane przez Panią Anitę przygotowywane są przez pracowników Działu Sprzedaży (tzw. handlowców), którzy mają bezpośredni kontakt z klientami. Dział kierowany przez Panią Anitę jedynie weryfikuje podpisaną przez klienta dokumentację. Po pozytywnej weryfikacji dokumentacja, w tym umowa najmu, podpisywana jest w imieniu spółki przez Panią Anitę.

Pani Anita nie jest zatrudniona na podstawie umowy o pracę – jest tzw. samozatrudnioną, wpisaną do ewidencji działalności gospodarczej. Podpisała ze spółką umowę zatytułowaną „Umową o świadczenie usług”. Na otrzymywane wynagrodzenie wystawia fakturę VAT.

Sytuacja jakich wiele w strukturach dużych korporacji zawierających masowo umowy z klientami.

Czy taka osoba jak Pani Anita może być uznana za agenta w rozumieniu art. 758 § 1 Kodeksu cywilnego? Czytaj dalej –>

Z historii prawa dystrybucji – projekt dyrektywy z 1979 r. dotyczącej niezależnych agentów handlowych

Zgodnie z obietnicą, poniżej zamieszczam drugi projekt dyrektywy (z 1979 r.) dotyczącej niezależnych agentów handlowych, wprowadzający zmiany w stosunku do projektu z 1976 r.

Obydwa dokumenty nie mają znaczenia czysto historycznego. Są bowiem wykorzystywane przy dokonywaniu wykładni aktualnie obowiązującej dyrektywy 86/653/EWG z dnia 18 grudnia 1986 r. w sprawie koordynacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do przedstawicieli handlowych działających na własny rachunek (Dz. Urz. WE L 382 z 31.12.1986 r., s. 17-21; Dz. Urz. UE polskie wydanie specjalne z 2004 r., rozdz. 6, t. 1, s. 177-181). Dał tego ostatnio dowód Europejski Trybunał Sprawiedliwości w uzasadnieniu wyroku w sprawie C-203/09 Volvo Car Germany GmbH przeciwko Autohof Weidensdorf GmbH.

Relacje między obydwoma projektami w taki oto sposób ujęła Prof. E. Rott-Pietrzyk z Uniwersytetu Śląskiego (Agent handlowy – regulacje polskie i europejskie, Wydawnictwo C.H.Beck, Warszawa 2006, s. 21): Czytaj dalej –>

Z historii prawa dystrybucji – projekt dyrektywy z 1976 r. dotyczącej niezależnych agentów handlowych

Poniżej przedstawiam treść dokumentu (w wersji angielskiej) zawierającego projekt dyrektywy z 1976 r. dotyczącej niezależnych agentów handlowych. Prace nad tym projektem doprowadziły do wydania w dniu 18 grudnia 1986 r. dyrektywy 86/653/EWG w sprawie koordynacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do przedstawicieli handlowych działających na własny rachunek (Dz. Urz. WE L 382 z 31.12.1986 r., s. 17-21; Dz. Urz. UE polskie wydanie specjalne z 2004 r., rozdz. 6, t. 1, s. 177-181).

W odrębnym poście zamieszczę kolejny projekt dyrektywy z 1979 r.

Mam nadzieję, że materiały te przydadzą się osobom, prowadzącym badania naukowe nad problematyką prawa dystrybucji, zwłaszcza nad problematyką umowy agencyjnej.

Oto treść dokumentu: Czytaj dalej –>

Kłusownictwo pracownicze

Fot. HandsLive

W Gazecie Prawnej z dnia 3 stycznia 2011 r. opublikowano ciekawy artykuł dotyczący konsekwencji tzw. kłusownictwa pracowniczego – Precedensowy wyrok w sprawie przejęcia pracowników i klientów konkurencyjnej firmy. Autorka, red. Agnieszka Bobowska, omawia postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie zapadłe w związku ze sporem między dwoma towarzystwami ubezpieczeniowymi: Axa i Signal Iduna.

Spór dotyczy tzw. kłusownictwa pracowniczego – problem ma jednak bardziej ogólne znaczenie i równie dobrze może dotyczyć samozatrudnionych agentów handlowych.

Zgodnie z relacją zawartą w powołanym artykule, Czytaj dalej –>